type="application/x-shockwave-flash"> http://mail.google.com/mail/?attid=0.1&
romantycznie i normalnie
Blog > Komentarze do wpisu
UWAGA!!!!!! UWAGA!!!!!




Dzisiaj doczekamy się podobno prawdziwej wiosny, bo temperatura ma osiągnąć zawrotną jak dotąd skalę aż 20 stopni pana Celsjusza.
Pewnie nie w całej Polsce, ale w większej jej części będzie dzisiaj naprawdę wiosennie.
Cenię go za to i kapelusz z głowy przed nim zdejmuję, bo uwielbiam ciepełko, ale nie  takie tropikalne, tylko nasze, polskie, całkiem na przyzwoitym poziomie.
Jeżeli chodzi o temperaturę to mam ostatnio całkiem stresowe przeżycia z nią związane.
W czwartek była u mnie Renia i niestety nieopatrznie włączyła w tym samym czasie odkurzacz i pralkę, oczywiście zaraz bezpieczniki wyłączyły prąd i  w związku z tym trzeba było ponownie włączyć bezpieczniki.
Niestety u mnie jest dosyć słabe zabezpieczanie elektryczności w mieszkaniu i nie można na raz dwóch urządzeń elektrycznych włączyć, natychmiast wywala stopki.  Renia o tym też wie, ale czasami można się przecież zapomnieć, mi się to też zdarza.
Tak też było i w miniony czwartek
Niestety nie sprawdziłam zegara, gdy Renia powtórnie włączyła bezpieczniki, a okazało się, że prócz dostępu do  prądu  włączyła również i  przełącznik ogrzewania zarówno w kuchni, jak i w pokoju na najwyższy, trzeci stopień . Dziwne tylko, że od raz się nie zorientowałam i wczoraj w środku nocy musiałam wstawać i wietrzyć mieszkanie, bo zrobiło mi się nie tylko bardzo gorąco , ale i bardzo duszno, nie miałam czym oddychać.
Dzisiaj rano, gdy spojrzałam na termometr, pokazywał on w pokoju temperaturę 27 stopni i wtedy własnie do głowy przyszło mi sprawdzić zegar elektryczności w przedpokoju. i rzeczywiście, był on nastawiony tak,  jakby były największe mrozy za oknem.
No tak wszystkie przełączniki były wzniesione do góry, dlatego było u mnie  tak  gorąco jak w piekle.
No to mam mały przedsmak piekielnej przyszłości, z tym, że tam dodatkowo jeszcze wrząca smoła w dooopkę podgrzewa. Okropieństwo
To może jednak warto sporządnieć troszkę, bo w niebie jest spokojniej, może są i przeciągi (też ich nie lubię), ale nie trzeba się tak pocić z gorąca.

No to od dzisiaj już wchodzę na drogę cnoty i zaczynam od dobrych uczynków, albowiem w piśmie pisze: chorego nawiedzać.
Dzisiaj idę więc z wizytą do wciąż chorego jeszcze trochę  Kazia, na szczęście już nie w szpitalu, a w jego domku.
Zawsze to przyjemniej w milutkim  mieszkanku posiedzieć, niż w szpitalnej sali przy akompaniamencie buczącej aparatury.
Tak więc sobota  zapowiada mi się całkiem sympatycznie.

Na koniec jeszcze sobie ponarzekam na Agorę, tak jak dzisiaj dają w kość, przechodzi ludzkie pojęcie , jeszcze dotąd nie było aż tak źle. Co jedno zdanie trzeba zatwierdzać, inaczej cały wpis po prostu niknie.
Zamiast na koniec jeszcze uprzyjemnić ostatnie chwile na tym blogu, zupełnie się już nie starają  o swoich blogerów, mają ich totalnie w nosie.
Nie ładnie AGORO, nie ładnie, nie zostawiacie po sobie miłych wspomnień, a przecież tyle lat współpracy obie strony do czegoś zobowiązuje.
Głęboko się też zastanawiam, czy nie złamać przyrzeczenia i już teraz nie przenieść się całkowicie na mój nowy blog
Skoro AGORA jest dla mnie tak nieżyczliwa????? Niech stracą możliwość zamieszczania wpisów najlepszej blogerki na tej stronie.
No, może z tym epitetem "najlepszej" nieco przesadziłam, ale fakt, wciąż mam sporą tutaj popularność w poczytności mojego blogu i  mam wielu Przyjaciół mnie odwiedzających.
Mam nadzieję, że podobnie będzie na moim nowym blogu.
Na razie jeszcze nie podjęłam ostatecznej decyzji, ale.... gdy Agora przez najbliższe dni znów będzie mi płatała takie figle na moim blogu, śmiertelnie na nich się obrażę i pójdę sobie gdzie indziej, jak to kiedyś mawiał mój Tata, pójdę do innego dziada :-)

Dzisiaj w Gazecie Krakowskiej przeczytałam o planach na przyszłość Krakowskich Plant
Rzeczywiście, jest t specyficzny da Krakowa teren zieleni, okalający  Kraków z każdej strony, niestety troszkę zaniedbany.
A przecież tak mało ciągle tej zieleni w Krakowie mamy, powstają wciąż nowe blokowiska, kosztem skwerków, zieleńców.
Plany zagospodarowania Krakowskich plant są bardzo szlachetne, mają powstać tu ogrody angielskie, francuskie, czy japońskie, są nawet plany sprowadzenia większej ilości zwierząt, które zamieszkałyby w tym zielonym ogrodzie, na przykład zająców, czy wiewiórek, bo niestety jak dotąd największą ilością cieszą się tutaj krakowskie szczury, które mają się całkiem dobrze, chociaż  powiedziałam, że  nie są  raczej mile widzianymi zwierzątkami.
Na obszarze plant są dwa trzy trzy jeziorka, po których ongiś pływały piękne łabędzie, niestety zostały one brutalni zabite przez zwyczajnych bandziorów, teraz pływać tam będą tylko kolorowe kaczuszki, no chyba że rzeczywiście wprowadzą w życie etat dla plantowego, który miałby pieczę nad tym całym terenem, oczywiście wspomagany musiałby być kamerkami i dodatkową możliwością monitowania w połączeniu ze Służbami Miejskimi, niestety w Krakowie chuliganeria jest trudna do opanowania. Nawet gdy złapią takiego chuligana, na ogół jest to jakiś męt, którego trud jest ujarzmić.
A może dobrze by było, taki złapany na niszczeniu przyrody chuligan przymusowo wdrożony był do prac naprawczych i przymuszany był do pracy w takim własnie terenie, jakimi są Planty? Może gdyby zobaczył, że ktoś inny chce zniszczyć jego pracę, którą włożył w naprawiane mienie, czy w podsadzone własnoręcznie kwiatki, czy trawniki, wreszcie zrozumiałby, dlaczego należy dbać o dobro wszystkich Krakowian i przede wszystkim niczego nie niszczyć.?
Nic by go tak nie denerwowało, jak bezsilność, z jaką by się musiał spotykać gdy ktoś niszczy to, co on sam stworzył.
Daję taki wniosek pod rozwagę Służb Miejskich, nie tylko zresztą w Krakowie, bo wandalizm niestety w Polsce jest bardzo powszechny i wydawałoby się prawie trudny do zwalczenia.
A takie przymusowe prace byłyby najbardziej wychowawczą karą dla niszczycieli mienia.

Życzę Wszystkim naprawdę wspaniałej i słonecznej sobory i wielu miłych spacerków w nareszcie prawdziwie wiosennej odsłonie

sobota, 23 marca 2019, jasna0

Polecane wpisy

  • WESOŁEGO ALLELUJA

    Właśnie, każdy dzisiaj w Rodzinnym kręgu zasiądzie i jajeczkiem się podzieli życząc sobie i innym Zdrowych i Wesołych Świąt i wiele szczęścia i radości A ja dzi

  • Wielka Sobota pełna radości

    Wielka Sobota to właściwie już czas świąteczny. Dzieci przybierają swoje koszyczki, wkładają tam baranki, kolorowe jajeczka, kurczaczki i świnki, a starsi przyg

  • Wielki Piątek

    Jakże piękne, a zarazem jakże wymowne jest to zdjęcie, nie mogłam go nie zamieścić. Dzisiaj bardzo ważny dzień dla Katolika, dzień Męki Pańskiej. I chociaż nie