type="application/x-shockwave-flash"> http://mail.google.com/mail/?attid=0.1&
romantycznie i normalnie
Blog > Komentarze do wpisu
Najfajniejsze są niespodziewane odwiedziny

 

 

No niezupełnie tak do końca niespodziewane, bo przeczucie mówiło mi, że odwiedzi mnie w sobotę Maciek i...nie pomyliłam się nawet.
Dlatego też zrobiłam na wszelki wypadek odpowiednie zakupy, to znaczy kupiłam zwyczajne mleko do kawy (ja pijam kawę z mlekiem zagęszczonym) i oczywiście u Buczka jaśkowe paluszki, które Maciek bardzo lubi.
Ale niespodziewana była za to wizyta szalonej Sisi, która z wielkim impetem wpadła do mojego mieszkania i w tanecznych podskokach dokładnie obwinęła mnie swoją smyczą. Szaleńczym powitaniom nie był końca, oczywiście musiało skończyć się na mizianiu, czyli sunia leżała brzuszkiem i łapkami do góry na podłodze, a ja musiałam ją po tym brzuszku głaskać.
Oczywiście dla takiego gościa musiałam z lodówki wyciągnąć kawałek kiełbasy, przyznaję, dużo tego nie było, ale skąd miałam wiedzieć, że mnie taki gość akurat odwiedzi?
Ale później Sisi zadawoliła się jaśkowymi paluszkami, chociaz Maciek twierdził, że tego pies nie będzie jadł, bo dla niej są one za suche i za twarde.
Ale w miłym towarzystwie nawet takie smakołyki psu smakują, skoro kiełbasa zbyt szybko się skończyła.
W końcu nie samym chlebem człowiek żyje, nie samą kiełbasą żyje pies, nawet tak przemiły, jak Sisi.
No bo sami popatrzcie na tę kudłatą mordkę, czy nie jest słodka? Jak można ją nie pokochać?
W Sisi tkwi 200 procent dobroci, miłości i sympatii dla całego otoczenia.
A jeżeli kogoś  z dwunożnych już dobrze zna, wszystkie te uczucia w niej się wielokroć potęgują.

Więc siedzieliśmy z Maćkiem przy kawce, o tym i o owym rozmawiając, ale po pewnym czasie Sisi wyraźnie zaczęło się już nudzić i stwierdziła, że najwyższa pora już wracać do siebie. Już nawet paluszki przestały ją interesować, kiełbasy niestety już nie podano, więc zaczęły się najpierw ciche, potem coraz bardziej zdecydowane piski : idziemy do domku i już, koniec wizyty!!!
Co było robić, musiał Maciek swojego psa posłuchać i sobie poszli......
Wszak pies też swoje prawa ma :-)

A dzisiaj wstała piękna i słoneczna niedziela. Wbrew temu, co zapowiadali. Proszę, jak to można czasami miło się rozczarować.
Na wszelki wypadek jednak dzisiaj nigdzie od domu się nie oddalam, może znów jacyś goście mnie dzisiaj odwiedzą?
Chociaż i tak nie bardzo miałabym gdzie iść, bo mój park ciągle w remoncie.

A jednak coś tam się dzieje. Przed moimi oknami stoją już jakieś budki zabawowe dla dzieci. Co prawda park w ciągłej rozsypce, ale drewniane budowle już są postawione. Nawet wczoraj, chociaż to sobota, do godziny 15 stej w parku chłopaki dzielnie urzędowali, maszyny jeździły tam i z powrotem i czerwonym światełkiem błyskały. Jest nadzieja, że do późnej wiosny uporają się z robota, chociaż ....skoro zapowiadają srogą tę zimę, różnie być może. Całkiem możliwe, że mróz i śnieżyce przerwą ten tok budowy i wszystko w czasie się odłoży.
Ale nie bądźmy pesymistami. Ja w każdym bądź razie jestem dobrej myśli  i na pierwsze spacery po pięknie wyremontowanym parku już czekam, z niecierpliwością czekam.
Tylko już się boję, co będzie. gdy jakieś wandale dobiorą się do tych wyremontowanych i wypielęgnowanych trawników, krzewów no i tych budowli z drzewa.
Mam nadzieję, że będzie jakiś monitoring parku bo skoro wsadzili w niego tyle pieniędzy nie może od razu popaść w ruinę.
Ach ci wandale : na kamienicy, na której mieszkam, jakieś głupie chuligany kredą czy farbkami wymalowali napisy typu Wisła...k....wy itd.
Gdybym takiego wyrostka dorwała i tuszem mu po całym ciele wypisała  JESTEŚ IDIOTĄ !!!!!  I to dużymi literami bym mu to wygrawerowała!!!!.
Wkurza mnie to, jak wielkim trzeba być debilem, żeby po czyichś ścianach malować. Jaką czerpią z tego radość, jaką mają satysfakcję?
Ile razy popatrzę na ten mój nieszczęśliwie   zdewastowany napisami budynek aż ze  złości cała się trzęsę.
Czy naprawdę mamy aż tak debilną młodzież?
No, może część młodzieży, bo kiedyś już pisałam, że jednak i wśród młodych wielu porządnych ludzi znajdziemy, którzy chętnie pomogą, uśmiechną się, może i zagadają....
Niestety ta druga  część naszej "wspaniałej" młodzieży to zwyczajni chuligani, młodzi przestępcy, rzucający bluzgiem z przepitej piwskiem lub tanim  pseudo winem mordy i tylko patrzącej, jak komuś dokuczyć, jak coś zepsuć, zniszczyć. Nic nie tworzy, a niszczy, wandal jeden taki .
Oj, już czuję jak złość we mnie się zbiera!
Nóż sam się sam w kieszeni otwiera....

Ale takie czasy, taka młodzież.
Za moich czasów..........

No to tego słonka na dzisiaj życzę, sporo go dla Was dzisiaj zamówiłam, a Aniołkom zabroniłam dzisiaj jakiegokolwiek wielkiego prania urządzać.
Dzisiaj ma być wspaniały dzień odpoczynku,  dla Wszystkich, młodych, starych, dla dzieci i nawet dla czworonogów.
Niech też korzystają dzisiaj z pięknej jesiennej pogody

niedziela, 22 października 2017, jasna0

Polecane wpisy

  • A w Krakowie, nie tylko na Brackiej, pada śnieg.....

    HURRA!! Pada śnieg!!!! Wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr , ZNÓW pada to białe świństwo z nieba !!!!! Wcale się nie cieszę z tego powodu, nawet ani trosz

  • Bardzo smutna dzisiejsza data

    Każdy 19 sty dzień listopada jest dla mnie bardzo smutnym dniem. W tym dniu, w 1960 roku odeszła od nas moja Ukochana Mamusia. Samo Dobro, chodzący Anioł, nie t

  • zabrali, jak swoje

    To już chyba jakiś szczyt bezczelności "naszego " rządu, chociaż właściwie to on nie jest wcale nasz, a pisi. Więc ten pisi rząd uzurpował sobie prawo do Krakow

Komentarze
2017/10/22 10:43:50
A u mnie od rana mglisto i deszczowo :( chociaż jeszcze kolorowo.