http://mail.google.com/mail/?attid=0.1&
romantycznie i normalnie
Blog > Komentarze do wpisu
Piękna sobota

 

Dla niektórych dopiero zaczynają się wakacje. Dzisiaj nad morze wyjeżdża Ulka, wczoraj tu się pożegnała przed wyjazdem, ale również i dzisiaj wyjechała nad morze Grażynka, z która pracowałam wytrwale przez  ostatnie dni, to głównie ona wprowadzała mnie w tajniki nowego miejsca pracy.
Oby obydwóm moim koleżankom wesoło słoneczko świeciło nad tym jesiennym morzem, oby wróciły zadowolone, uśmiechnięte i opalone. Takie opalanie się w ruchu jest o wiele skuteczniejsze no i zdrowsze dla cery, niż leżenie plackiem nad morzem, chociaż zaglądałam dzisiaj na wirtualne plaże w Świnoujściu i w Łebie i tam też nawet dość sporo plażowiczów się opala, pewnie, że nie tyle co podczas lata, ale przynajmniej nikt nie leży tuż obok drugiego, ma większy komfort na tej plaży no i także znajdują się chętni, aczkolwiek nie za bardzo licznie do zażywania morskiej kąpieli, pewnie woda w morzu nie jest zbyt ciepła?
Ale dobrze jest, jak jest, bo prognoza na przyszły tydzień już tak optymistycznej pogody nie wróży.

 A mnie cieszy powrót wszystkich moich ulubionych seriali i programów do telewizji - już oglądałam i Klan i M jak miłość, Lekarze i Na dobre i na złe, wróciła Kropka nad i a dzisiaj po raz pierwszy po wakacjach będę oglądała Drugie Śniadanie Mistrzów na TVN - 24, prowadzone przez Marcina Mellera. Co prawda obiecałam sobie za bardzo nie ekscytować się polityką, ale śniadanie Mistrzów jest nie koniecznie tylko polityczne, no i zawsze autor zaprasza bardzo ciekawych, nie polityków do swojego programu.
A dzisiaj będzie dzień czytania Fredry w Pałau Saskim, szkoda, że mam tak daleko do Warszawy, czytać go bedą nie tylko polscy aktorzy ale także między innymi i Anna i Bronisław Komorowski. A wybrane są na dzisiaj bardzo ciekawe i niejednokrotnie pikantne wyjątki Fredrowskiej literatury, jak wiemy, potrafił on nieraz być i bardzo dosadny w swoich dziełach.

Czy wspomnieć coś o wczorajszym pojedynku Czarnogóry z polskimi piłkarzami? Nie warto, zresztą z góry było wiadomo, że i tak żadnych szans na eliminacje do piłkarskich mistrzostw świata w Brazyli nie mamy, więc po co tu ronić łzy? Można tylko powtórzyć tak popularne u nas powiedzenie "Polacy, nic się nie stało"
Tylko ktoś, kto pamięta Mistrzostwa świata w 1974 i 1978 r na pewno łzę z oka wyciera.....
Ale nie martwmy się, jeszcze kiedyś dobra piłkarska passa do nas powróci, już teraz zaczynają swoje perwsze treningi przyszli piłkarscy mistrzowie świata w piłce nożnej. W innych sportowych dziedzinach też będzie na pewno podobnie.

Miłego sobotniego odpoczynku życzę.

 

Miłej soboty

sobota, 07 września 2013, jasna0